sobota, 17 listopada 2018

Przyszłość dziennikarstwa leży w zwinnym modelu biznesowym?


Natrafiłem na bardzo ciekawy wpis dotyczący przyszłość dziennikarstwa w kontekście zmian jakie niesie dystrybucja online. Kilka najważniejszych tez dotyczy zmian w modelu biznesowym jakie powinny dotknąć organizacje medialne, by przetrwało wysokiej jakości dziennikarstwo.

Szansą - zdaniem autora - są organizacje o zwinnych modelach biznesowych, które powstają w oparciu o tanie, cyfrowe technologie produkcji i dystrybucji, treści niszowe oraz nastawianiu się raczej na użytkowników niż na reklamodawców. Poniżej kilka najważniejszych przykładów i tez autora. Wśród wybitnych przykładów zwinnych organizacji o nowym modelu biznesowym wymienia: eldiario.es i Elconfidencial.com w Hiszpanii, www.animalpolitico.com w Meksyku oraz www.texastribune.org w USA. 

Serwis Eldiario.es rozpoczął działalność sześć lat temu z zaledwie garstką dziennikarzy.
Potrafił jednak skutecznie konkurować z dużymi newsroomami największych dzienników w Hiszpanii. Dziś ma 33 tys. „partnerów”, którzy gotowi są płacić 67 euro rocznie. Eldiario.es generuje rocznie 5 milionów euro przychodów i jest jedną z najpopularniejszych i najbardziej zaufanych marek medialnych w Hiszpanii (Reuters Institute Digital News Report 2018).

Zestaw niektórych z obiecujących trendów w dziennikarstwie cyfrowym jakie podaje autor wpisu James Breiner *:

  • Mały newsroom - od 10 do 25 dziennikarzy (rosnący zawsze gdy zachodzi taka potrzeba)
  • Dziennikarstwo śledcze, długie formaty, raporty, dogłębne omawianie konkretnych tematów (biznes, finanse, zdrowie, edukacja) lub kwestii dotyczących społeczności
  • Współtworzenie treści przez wolontariuszy (User Generated Content), w tym dane pochodzące od użytkowników
  • Kolumny eksperckie generowane przez samych użytkowników
  • Serwisów finansowane przez samych użytkowników, biznes dziennikarski oparty na ich wysokim zaangażowaniu, wiarygodności i zaufaniu, a nie na modelu finansowanym przez reklamodawcę (opartym na klikach w reklamę)
  • Dystrybucja przez kanały cyfrowe
  • Dystrybucja z pomocą użytkowników - sieci społecznościowe
  • Nowe sposoby multimedialnego opowiadania historii m.in. dzięki niedrogim narzędziom cyfrowym: interaktywne mapy, grafiki, narzędzia do edycji wideo i audio, etc.
  • Ciągłe innowacje w zakresie treści i dystrybucji
  • Więcej inicjatyw dziennikarskich skupionych na świadczeniu usług odbiorcom
Zła wiadomość - zdaniem autora Jamesa Breinera - dla branży informacyjnej jako całości jest taka, że będzie zatrudniać mniej osób. Poszczególne podmioty będą znacznie mniejsze niż dziś. To oznacza też mniejsze przychody, ale i koszty. Nowe modele pracy redakcji cyfrowych muszą być bardziej zwinne. Jednym z przykładów nowych inicjatyw i sukcesów jest The Skimm - newsletter dla młodych, profesjonalnych kobiet. Istnieje od 2012 roku a pozyskał już 7 milionów subskrybentów.

Wiele z tych startupów cyfrowych, zwłaszcza na poziomie lokalnym, będzie równie szybko się pojawiać i równie szybko znikać. Nagromadzona wiedza będzie jednak pomagać kolejnym redakcjom. Widać silną tendencję rozwijania mediów informacyjnych w kierunku podmiotów o charakterze organizacji użyteczności publicznej, których głównym celem jest poprawa jakości życia odbiorców w ich społecznościach, a nie generowanie zysku dla akcjonariuszy wydawcy.

* James Breiner jest konsultantem ds. mediów cyfrowych. Specjalizuje się w innowacjach dziennikarskich, przedsiębiorczości i multimediach. Obecnie jest profesorem wizytującym na Uniwersytecie Navarra w Pampelunie w Hiszpanii.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz