poniedziałek, 5 stycznia 2015

Internet 2015? Dojrzały kanał, zaostrzająca się rywalizacja. Rosnąca rola wydawców i e-commerce


Pod koniec 2014 roku podsumowywałem miniony rok
i prognozowałem dla Wirtualnemedia.pl i Prasa.info.

Wypowiedź dla Prasa.info: Internet w Polsce stał się bardzo dojrzałym medium, ale skutecznych modeli biznesowych nie ma w nim aż tak wielu. To dlatego uważam, że 2015 r. będzie kolejnym okresem eksperymentów i to prowadzonych odważnie, często przez nowych graczy. Do takich, w tym kanale, wciąż będzie można zaliczyć u nas wydawców z działalnością prasową czy wielkich dystrybutorów FMCG.

Nowi gracze w natarciu

Będzie to kolejny rok poszukiwania skutecznych modeli biznesowych z rosnącą wszelkiego rodzaju prenumerat, abonamentów, subskrypcji a nie prostym "oglądaniu reklam". Za etap edukacji internautów w tym zakresie uznać trzeba będzie kolejne serwisy z ofertą VOD, powstające jeszcze przed spodziewanym w 2015 r. wejściem do Polski Netflixa. Skoro na wyspach brytyjskich Tesco może być właścicielem serwisu VOD (Blinkbox) to czemu i u nas wielkie sieci handlowe (Biedronka, Tesco, czy Lidl) nie mogą stworzyć własnych kanałów czy kupić udziały w już istniejącym biznesie? Podtrzymuje swoją prognozę we wpisie na blogu z marca tego - niepostrzeżenie utworzą się u nas „dwa internety”: darmowy – popularny i niskiej jakości, jakościowy – płatny. W 2015 r. poszerzy się grono właścicieli serwisów szukając równowagi po stronie koszów i przychodów, którzy łaskawszym okiem spoglądać będą na inny niż odsłonowo-reklamowy model biznesowy.

Dojrzały mobile

Szumnie odtrąbiony już wielokrotnie „rok mobile“ mamy chyba za sobą. Mobile przejdzie w fazę dojrzałą, kto ma zrobić wersję serwisu w RWD ten będzie to robił, ale przyszedł już czas walki o lepszą ofertę, dobrze dopasowany kontent do layoutu i odwrotnie. Użytkownicy smartfonów masowo już korzystają w internetu w komórkach i coraz częściej zaczną wybierać  najlepiej dostosowane do tej wielkości ekranu witryny. Skończy się czas byle jakich wersji mobilnych, a kto się nie dostosuje poniesie straty. Jeszcze ważniejsze okażą się nowe formaty reklamowe, tu spodziewam się roku odważnych eksperymentów.

Video

Mobilny streaming video to chyba przyszłość konsumpcji tego typu treści. W 2015 r. gdy mowa o mobilnym video walka rozegra się między graczami posiadającymi kontent video (telewizje), a podmiotami posiadającymi zasięg  mobilny(portale, operatorzy komórkowi). Już kilka lat temu w Korei Południowej widziałem na ulicy młodych ludzi oglądających w komórce seriale video. Tak jak i mobile, tak i i video będzie u nas adresowane głównie do nowej generacji konsumentów – pokolenia przyzwyczajonego do konsumpcji treści wizualnych w dowolnym czasie i miejscu.

Fuzje i połączenia, kupowanie startupów

Netflix, Amazon – owszem o tym się mówi i pewnie się zadzieje. Ale firmy polskie, od dawna obecne na rynku, szukać będą synergii, będą też łączyć siły, by osiągać cele biznesowe. Dojdzie do przejęć. Dojrzały już rynek startupów, po trudnych ostatnich 3, 4 latach, stanie się dla wielu dużych firm atrakcyjnym sposobem zdobywania przewagi konkurencyjnej. A jeszcze klasyczne firmy retailowe wejdą mocniej w e-commerce. Słowem może być gorąco. Reklama w internecie rośnie szybciej niż w innych mediach – będziemy świadkami zaostrzającej się konkurencji w wymienionych segmentach rynku internetowego.

Dziennikarstwo

Najważniejszą wartością dla wydawcy będą dziennikarze, a zwłaszcza ich umiejętności, reputacja i renoma oraz zaufanie internautów do brandu. Dziennikarze w świecie online świadczą usługi i tak naprawdę nie zajmują się informowaniem odbiorców o tym co się zdarzyło, ale raczej wyjaśnianiem świata, interpretowaniem zdarzeń. O tym, że coś się stało internauci zwykle wiedzą - za sprawą Twittera, FB, czy agregatora treści. Rośnie znaczenie i umiejętność segregowania treści, analizowania, wyjaśniania, usystematyzowanie wiedzy o zdarzeniu. W świecie nadprodukcji informacji dobry, komentarz, wyjaśnienie i potwierdzenie faktów z wypowiedziami świadków czy ekspertów to jest coś za co w 2015 r. internauta chętniej - niż za newsy - zapłaci.

I fragmenty dla Wirtualne Media

Wydarzenie roku

Walka na śmierć i życie Onetu i WP o miano lidera polskiego internetu. Oba portale intensywnie powiększają bazę serwisów i podmiotów zależnych, by występować w roli lidera rynku wobec reklamodawców. Bo wielu uważa, iż lider zawsze otrzymuje dodatkową premię od rynku zabierając najdroższe kampanie. Czyżby? Ostatni ruch Onetu, czyli przejęcie NK (dawniej Nasza-Klasa) oraz kupno przez WP grupy Money.pl pokazuje, że wciąż nie zadano w tym pojedynku decydującego ciosu. A zatem w 2015 czekają nas chyba kolejne zaskakujące fuzje i przejęcia. Kto następny?

Sukces roku

Udany rebranding serwisu Tablica w OLX. Witryna już po kilku miesiącach funkcjonowania pod nową nazwą osiągnęła podobną popularność jak przed rebrandingiem. To był bardzo ryzykowny ruch wobec serwisu, który szybko zadomowił się w pamięci internautów (m.in. dzięki udanej kampanii telewizyjnej), spektakularnie zdobył wielki zasięg i ugruntował swoją obecność w kategorii bezpłatnych ogłoszeń. Co więcej już teraz jako OLX narzuca nowe standardy wprowadzając opłaty za niektóre ogłoszenia.

Porażka roku

„Uśmiercenie” przez Fakt.pl generała Wojciecha Jaruzelskiego. Absurdalny wyścig niektórych serwisów w pozycjonowaniu się na popularne frazy, czyli działaniach SEO-redakcyjnych (pisanie tekstów pod potencjalne zainteresowanie internautów), skończył się spektakularną wpadką Fakt.pl polegającą na publikacji niesprawdzonej informacji. Opublikowano przygotowany wcześniej materiał, zresztą tuż po tym gdy zaufano doniesieniom współpracujących z prasowym tytułem paparazzich. Część serwisów też zaliczyła wpadkę, zbyt szybko publikując przygotowane od dawna teksty. Kolejny dowód na to, że gdy się chce dbać o markę to w internecie obowiązują takie same zasady dziennikarskie jak i w innych kanałach - sprawdza się newsy!

Człowiek roku

Sylwester Wardęga. Słynny klip tego youtubera zdobył globalną popularność, dzięki czemu w trzy dni zanotował ponad 53 mln, a potem szybko przekroczył 100 mln. Wciąż robi wrażenie nie tylko skala popularności czy sama rozrywkowa treść, ale fakt, że Wardęga zdobył widzów poza Polską ("pomaga mu w tym" zrozumiały język wideo). A na internetowych społecznościach także fakt, że Wardęga ze swojej twórczości publikowanej na YouTubie mógł uczynić stałe źródło utrzymania. Wzbudził tym pewnie zazdrość wielu blogerów i vlogerów, jednocześnie dopingując ich do intensywniejszej pracy.

Trend roku

Koncern Google systematycznie stający się wrogiem publicznym numer 1 w Europie. A to przeforsowano prawo do bycia zapomnianym w wyszukiwarce, a to przyspieszyły prace w Parlamencie Europejskim zmierzające do zmniejszenia monopolistycznej pozycji Google, a to umacniał się wspólny front wydawców w różnych krajach (m.in. spór wydawców w Niemczech o obecność ich linków w wynikach wyszukiwania) - to tylko przejawy rosnącego trendu. W Polsce amerykańska wyszukiwarka ma wyjątkowo silną pozycję, a wiele podmiotów internetowych z różnych branż jest od niej wręcz uzależnionych. Dlatego niektórzy (np. Grupa Nokaut) już boleśnie przekonują się o tym, że Google to już nie tylko wyszukiwarka, ale dziesiątki własnych produktów, agresywnie w niej promowanych.