niedziela, 8 września 2013

Square.com. Czy Jack Dorsey okaże się nowym Stevem Jobsem?

Może Jack Dorsey może i do końca nie wie jak zarabiać na Twitterze (a przynajmniej tak twierdzi „branża“), którego współtworzył, ale na pewno jest osobą o innowacyjnym podejściu do biznesu. To on założył Square https://squareup.com/ system elektronicznej płatności mobilnej. Square powstał w maju 2010 roku i wypuścił na rynek czytnik, który po podłączeniu do smartfona zmienia go w elektroniczny portfel. Ten malutki czytnik kart kredytowych podłącza się do gniazda słuchawek telefonu iPhone, Androidu lub tabletu zamieniając telefon/tablet w terminal płatności wygodny dla małych sklepów, firm usługowych a w przyszłości dostępny nawet dla rolnika prowadzącego sprzedaż przy drodze.

To oczywiście w 2013 r. nic nowego, ani dziwnego. Już tysiące Polaków ma w kieszeni smartfona z usługą płatności mobilnej, niejako z „doładowaną kartą kredytową“. MyWallet od T-Mobile czy Orange Cash znakomicie przyjęły się na naszym rynku, w ogóle Polacy są niezwykle otwarci na technologiczne nowinki. Ale ważniejsza jest odpowiedź na pytanie czy świat będzie miejsce kooegzystencji wielu systemów, czy raczej zdominuje go jakieś wygodne rozwiązanie wdrażane przez globalne firmy z Ameryki?

Komputer, laptop, netbook, tablet, komórka, smartfon - to przecież wciąż to samo, tylko inaczej wygląda i ma coraz mniejsze rozmiary. System operacyjny. We wszystkich tych urządzeniach są procesory pozwalające dokonywać coraz bardziej skomplikowanych operacji, także bankowych. Od jakiegoś czasu używam, jak pewnie wielu Polaków, karty jednego z banków. Ze zbliżeniowym systemem mikropłatności pozwalającym bez wpisywania PIN-u płacić do 50 zł. Tak sobie kilka miesięcy temu pomyślałem czytając opis i możliwości działania, jakby było miło gdyby moja komórka mogła to samo. I - jak widać na filmach dostępnych na Square.com - podpis wykonany palcem przesuwanym po ekranie tabletu to już nie jest film sf. Komórka z kartą kredytową, czyli urządzenie jak najbardziej osobiste, noszone zawsze przy sobie. Posiadając unikalny numer (karta kredytowa, numer telefoniczny) aparat telefoniczny zmienia się w terminal z kartą kredytową.



W zasadzie inwestorzy od czasów internetowej bańki na początku tego tysiąclecia zastanawiają się jak giganty, takie jak Twitter czy Facebook zmonetyzować. Twitter? Owszem, ale wygląda na to, że Jack Dorsey patrzy bardzo daleko w przyszłość budując kolejny zamknięty system. W Polsce szczyt popularności Twittera jeszcze przed nami, obecnie korzysta z niego ok 2,4 mln Polaków, ponad 500 mln użytkowników na całym świecie. Ten mikroblogowy serwis może okazać się dla Dorseya zaledwie uboczną działalnością przy potencjale biznesowym jaki posiada Square - jeśli stanie się równie popularny jak karta kredytowa. Na razie usługa dostępna jest w USA, Kanadzie i Japonii, ale zainteresowanie inwestorów już widać.

Pan Dorsey dostanie pewnie dużo większe pieniądze za swój Suqare niż za akcje Twittera. Dwa lata temu amerykańskie media informowały o inwestycji Visy w Square. I nastąpiła cisza, ale już w październiku 2012 Business Insider wyceniał Square Inc. na 3,2 mld dolarów! Mastercard i Visy żyją z prowizji, która – jak szeroko informowały polskie media – będzie u nas coraz niższa. Sejm przegłosował obniżkę opłat interchange i według nowych przepisów od 2014 r. stawki te mają zostać obniżone do 0,5 proc. wartości transakcji. Czyż interesująco nie wygląda globalna firma, która może zarabiać miliony dolarów żyjąc tylko z prowizji? I to obecnie w wysokości 2,75 procenta. I nie dziwię się, że są tacy co widzą w Jacku Dorseyu nowego Steve‘a Jobsa. Bo chce on chce wygodę i prostotę używania Twittera wprowadzić do płatności mobilnych. Jak widać z filmów dostępnych na https://squareup.com/testimonials może się to mu udać…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz